[Strona główna] - [Status Katalogu] - [Mapa wybrzeża] - [e-Kartki] - [Tapety] - [Humor]
PolskieMorze



Na tej stronie będziemy zbierać humor związany z morzem, turystyką, wypoczynkiem... Jeśli znacie takie dowcipy, albo jesteście posiadaczami fajnych rysunkowych żartów które można byłoby opublikować, przysyłajcie je do nas. Umieścimy je na tej stronie.

   


Zatonął okręt, z katastrofy ocalało dwoje rozbitków, szary obywatel Kowalski i supermodelka Claudia Schiffer. Dopłynęli do niezamieszkałej wyspy, na brzegu znaleźli sporo sprzętu z zatopionego statku, urządzili sobie więc prowizoryczne mieszkanko i czekali na ratunek. Czekali, czekali, mijały dni, tygodnie, miesiące; z braku innych uciech Claudia zadowoliła się Kowalskim, kochali się na plaży. Kowalski był oczywiście wniebowzięty, ale po pewnym czasie Claudia zauważyła, że jakby pochmurniał, zamykał się często, słowem - czegos mu brakowało.
- Janku, co się dzieje, mieszkamy tu przecież sobie całkiem znośnie, piękna okolica, mamy co jeść, udało Ci się nawet sfermentować przyzwoity alkohol, ale widzę, że coś Cię gryzie...
- Wiesz... masz rację, brakuje mi czegoś.
- Powiedz, proszę, spełnie każde Twoje życzenie.
- Ok, mogłabyś tak ubrać się w moje ciuchy i przez chwilę udawać, że jesteś facetem?
- Nie wiem, jak to - ja już Ci nie wystarczam?
- Nie, to nie to, proszę zrób to dla mnie, tylko na chwilę.
- No dobrze - Claudia wdziewa spodnie, wiąże włosy pod kapeluszem, tak jak Jaśko sobie życzy i mówi "barytonem".
- No to co tam słychać, stary!
- Heee, człowieku, wiesz kogo ja od miesiąca posuwam!?
Do morza wpada rycerz w zbroi. Na to jeden rekin do drugiego:
- "Znowu konserwa ..."
Dwaj wędkarze wynajęli łódkę i wypłynęli na jezioro. Ryby brały jak szalone, więc jeden mówi do drugiego:
- Musimy tu jutro wrócić!
- Ale jak trafimy w to samo miejsce? - zapytał drugi.
Pierwszy chwycił nóż, wyskrobał znak "x" na dnie łódki i powiedział:
- Wystarczy, że jutro po prostu znajdziemy ten znak.
- A zastanowiłeś się trochę baranie?! Nie wiadomo przecież czy jutro wypożyczą nam tę samą łódkę!!!
Ratownicy na plaży robią topielcowi sztuczne oddychanie. Podchodzi do nich gość i mówi:
- Panowie! Wyciągnijcie mu tyłek z wody, bo całe morze wypompujecie!
Co robi 1000 blondynek na dnie morza przy wraku Titanica?
- szukają Leonarda De Caprio.
Reklama w niemieckim biurze turystycznym:
"Jedź do Polski - Twój samochód już tam jest !!!"
Na oceanie zatonął statek. Jedynym który ocalał był Polak. Szczęśliwie udało mu się dopłynąć do wyspy, która jednak okazała się bezludna. Codziennie wpatrywał się w linię horyzontu i dawał znaki do przepływających statków. Bezskutecznie. Wreszcie po siedmiu latach został zauważony. Statek zatrzymał się i opuścił szalupę która zaczęła płynąć do brzegu na którym czekał Polak. W szalupie płynęła piękna, seksowna blondynka w stroju bikini. Wysiadła i zapytała:
- jesteś tutaj sam ?
- tak !
- długo ?
- siedem lat !
- To, pewnie musisz być ogromnie spragniony ? - zapytała przeciągając się jak kotka.
- Nie żartuj !!!!! Przywiozłaś piwo ?!!!

Rozmowa dwóch marynarzy:
- Dlaczego nie slużysz już na łodzi podwodnej !?
- Kapitana denerwowalo, że lubię sypiać przy otwartym oknie !!!

Mrynarz wraca z długiego rejsu. Żona rzuca mu się na szyję z okrzykiem:.
- Najdroższy, jak ja się cieszę, że wreszcie jesteś !!
Na to sąsiad wali w ścianę:
- Ciszej wreszcie! Mam dość słuchania tego samego co wieczór !!

Kolega mówi do kolegi:
- Idziesz ze mną na ryby ?
- A gdzie tam, ja jeszcze nigdy nie bylem na rybach. Nie potrafię łowić.
- Ale to bardzo proste ! Nalewa sie do kieliszka i łyk, łyk ...

Dorsz mówi do dorsza:
- wiesz, wczoraj chciał mnie złapać jakiś rybak. Miał co najmniej cztery metry wzrostu i ważył ponad dwieście kilo !

Trzy rekiny opowiadają sobie co jadły na śniadanie :
- Ja jadłem dzisiaj Chińczyka - mówi pierwszy
- Jak smakował ? - pytają go koledzy
- Nic specjalnego. Trochę mdły. Prawie sam ryż.
- Ja jadłem dzisiaj Francuza - mówi drugi rekin
- Jak smakował ? - pytają go koledzy
- Tak sobie. Jakbym się nażarł żab i ślimaków.
- A ja panowie zjadłem dzisiaj Polaka - pochwalił się trzeci.
- Dobra, dobra. Chuchnij !!!

Starsza pani robi na plaży wyrzuty mężowi :
- Moj drogi w twoim wieku nie wypada już tak się oglądać za dziewczętami !!
- Ależ moja droga, to że jestem na diecie nie oznacza że nie mogę popatrzeć na jadłospis !!

Marynarz, po powrocie z kolejnego rejsu pyta teściową :
- Jak tam małpka którą przywiozłem ostatnio szanownej teściowej ?
- Wiesz drogi zięciu, jeżeli mam być szczera to jednak wolę cielęcinę.

Marynarz po powrocie na statek melduje kapitanowi:
- Wczoraj rano urodziła mi się córka.
- I co w związku z tym ? Kogo podejrzewasz ?

Marynarz podchodzi do stojącej w porcie blondynki i pyta :
- Przepraszam, czy mówi Pani po angielsku ?
- Tak, dwadzieścia dolarów.

Rozmowa żon marynarzy :
- Czy w czasie stosunku zdarza Ci się rozmawiać z mężem ?
- Jak akurat dzwoni to tak !

Siedzi góral na szczycie Rys i krzyczy:
- Hej!... Morze, nasze morze...

Pasażer na statku pyta marynarza :
- Jak daleko stąd do lądu ?
- Jakieś półtorej mili - pada odpowiedź.
- Dziwne, pogoda ładna, a nie widać - zagaduje dalej pasażer.
- Bo to w dół Panie szanowny !!

Pani do Jasia: powiedz wierszyk ..
Jasio:
Morze, polskie morze,
Stoi w tobie dziewczę hoże.
A w tym morzu świsty, gwizdy,
Woda sięga jej do kolan
Pani:
Jasiu, gdzie tu rym ?
Jasio:
jak wody przybędzie
to i rym będzie...

Przychodzi milicjant do księgarni i pyta:
- Czy ma pani coś Hemingwaya?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - "Stary człowiek i morze".
- To ja poproszę "Morze".

Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, ze będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej rozmawiają
- I co, zdradziłeś mnie?
- Tak, zgodnie z umową - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową

Bajka o morzu, panterze i mieliźnie:
"Morze pantera mie liźnie ?"

W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
- Co robi blondynka, gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochyłego jeziora!
W kasie PKP blondynka prosi bilet do Kołobrzegu.
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wyglądam na idiotkę?
Idą dwie blondynki po plaży, jedna z nich mówi:
- O! Martwa mewa!
Druga blondynka zadziera głowę do góry:
- Gdzie?!
Tonącą w morzu piękną blondynkę uratował przechodzący wybrzeżem przystojny mężyczyzna.
Blondynka mówi:
- Dziękuję! Uratował mi pan życie! Za to mogę spełnić trzy pana życzenia!
- Życzenie mam tylko jedno, ale za to trzy razy!
Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na brzeg lądu.
Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się.
Ruda przepłynęła 5 km, 10 km, straciła siły i utopiła się.
Blondynka przepłynęła 5 km, 10 km, 15 km, 19 km, po czym stwierdziła, że nie ma siły dalej płynąć i wróciła na wyspę...
Podchodzi kulturysta na plaży nudystów do kobiety, napina mięśnie i mówi do niej z nieukrywaną satysfakcją:
- Co !? Bomba!? No nie?
Ona na to:
- Tak, tylko coś mały lont do tej bomby...
- Dlaczego blondynka przez cały urlop ani razu nie weszła do morza?
- w tej miejscowości gdzie była, nie było wejścia.
- Dlaczego blondynki nie pływają na deskach surfingowych?
- bo nie mogą spotkać pochyłego morza.
- Do jakiego portu nie wpływają statki?
- Do portu lotniczego.
Stoją dwie blondynki na przystanku w Kołobrzegu i czekają na autobus.
Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
- Dojadę tym autobusem do Grzybowa ?
- Nie - odpowiada kierowca.
- A ja ?- pyta druga.
Złapał rybak zlotą rybkę. Ta rzekła do niego:
- Spełnię twoje jedno życzenie jeśli mnie wypuścisz.
- Taaaak? Chcę nowy model Mercedesa!
- A jak wolisz? Za gotówkę czy na raty?
- A ty jak wolisz? Na oleju czy na masełku?
Anglik spędzający urlop w Polsce chciał zamówić dwie herbaty do pokoju 22. Wybrał w telefonie nr recepcji i mówi:
- Tu ti, tu rum, tu tu.
Po krótkiej ciszy pada odpowiedź:
- Tra la, la la, la la
Pewien gość na plaży nudystów podchodzi do dziewczyny i mówi:
- Pani mi się bardzo podoba.
- Nie musiał pan mówić, to widać.
Na pustyni płetwonurek spotyka Araba. Nurek mówi:
- daleko stąd do morza?
- jakieś 300 km. - odpowiada Arab
- to macie tu cholerka, strasznie szeroką plażę!!
Córka mówi do matki na plaży:
- Mamo! Ale dałam nurka....
- Nie mówi się dałam nurka - tylko dałam nurkowi! I żeby mi to było ostatni raz!
List dziewczynek z kolonii:
" Droga mamo! Bawimy się jak damy.
A jak nie damy to się nie bawimy."